full screen background image

Relacja z kręgli 23 wrzesień 2017

24 Wrzesień 2017Autor KM

 
Mamy za sobą kolejną rundę tegorocznych rozgrywek w zbijanie kręgli.
A oto krótka relacja:
Z pewnością było to najliczniejsze spotkanie treningowe ze wszystkich dotychczas rozegranych. Frekwencja porównywalna z Mistrzostwami. Grało nas 31 osób, plus spora grupa osób towarzyszących, w skutek czego opanowaliśmy w całości lokal. Do stałych uczestników dołączyło 11 całkiem nowych graczy. I tak szczególne słowa uznania dla Państwa Doroty i Marka Bińkowskich, którzy pokonali ponad 100 km żeby z nami spędzić czas. Zawsze cieszą nas nowi gracze wśród dzieci, a byli to Grzelak Aleks i Roger Frank, życzymy Wam coraz lepszych wyników w przyszłości. Dołączył do gry nasz wieloletni kolega Pawłowski Janusz i od razu ukończył zawody na wysokim piątym miejscu z pięknym rezultatem 282 pkt. W rocznym Grand Prix mamy już 54 uczestników na przestrzeni roku.
Nauczeni doświadczeniem wykorzystaliśmy wszystkie 4 tory. Dzięki temu zawody przebiegły szybko i już przed godziną 22:00 znaliśmy zwycięzców.
Kolejny raz testowaliśmy nowy system organizacji zawodów. Zależy nam na sprawnych rozgrywkach, szczególnie przy dużej liczbie uczestników. W mojej ocenie ta próba generalna wypadła bardzo dobrze i jest nadzieja, że zawody mistrzowskie, które są zawsze bardzo liczne przebiegną również bez problemów, ku zadowoleniu graczy i organizatorów. Szczególnie chcę podziękować osobom, które włączyły się w pomoc organizacyjną. Pa nowie Rysiu Szumilas i Czesiu Trzeciak zawsze pomagają przy pulpitach i teraz też można było na nich liczyć, po drugiej stronie zawsze pomocny Grzesiu Podsiadło i młoda gwardia w osobach Oli Wróbel, Zuzi Matuszek i nowej koleżanki Oli Kaleta znakomicie obsługiwali tory. W biurze zawodów nieocenioną pomoc dała Lena Frank.
Przypominamy i prosimy o wcześniejsze zgłaszanie uczestnictwa. W przypadku takiej frekwencji jak wczoraj to jest kluczowe dla sprawnego przygotowania i przeprowadzenia zawodów.
Ogłaszamy, że wprowadziliśmy dodatkowy termin zawodów, będzie to Bowling w Bludenz w dniu 21 październik.
Tę edycję zdominowali koledzy z Bludenz. Rodzina Matuszków zajęła dwa pierwsze miejsca. Gratulacje dla Roberta, że daje radę rywalizować z młodym pokoleniem i choć Patryk wygrał, to dla Ojca szacunek. Obaj panwie mocno awansowali w GP, Patryk jest tuż za podium na 4 miejscu, a Robert na 6. Na trzeciej pozycji w dżentelmeński sposób Rysiu Szumilas udostępnił miejsce na podium koleżance Izie Potockiej. Rysiu uzyskał też najwyższy wynik w jednej kolejce rzutów 34 punkty i powtórzył wynik Moniki Wysockiej z poprzednich zawodów. Miejmy nadzieję, że ktoś z tej pary na Mistrzostwach pobije rekord.
Wśród młodzieży prym wiedzie dalej Kuba Wróbel, tym razem 16 miejsce, a w GP jest 13, choć tu o jedną pozycję lepsza jest jego siostra Ola. W ogóle w GP ta rodzina trzyma się znakomicie, bo Magda utrzymuje wysokie 2 miejsce.
W klasyfikacji GP na pierwszym miejscu niezmiennie utrzymuje się Sławek Włodarek i ciężko będzie mu odebrać zwycięstwo. Na trzecie miejsce awansował ubiegłoroczny zwycięzca Piotr Wysocki.

Następnym razem spotykamy się w Bludenz już 21.10.2017.

Poniżej w załączniku umieszczam tabelę z wynikami. W rywalizacji GP tabela A uwzględnia wszystkie wyniki, tabela B uwzględnia wyniki po odrzuceniu jednej najsłabszej kolejki, ale okazuje się, że to daje tylko jedną zmianę. Mianowicie Grzegorz Podsiadło spada z 7 lokaty na 8.

Download: Kręgle Polonia 2017.09.23 do PDF Koblach.pdf

Powrót do ojczyzny - Ojciec Jan

8 Lipiec 2017Autor LF

 
Nagle i zupełnie niespodziewanie dowiedzieliśmy się, że w najbliższą środę (tj. 12.07.2017) opuszcza nas Ojciec Jan, nasz Franciszkanin z klasztoru w Bludenz.

Bardzo żałujemy, że z naszych polonijnych kręgów tracimy tak zaangażowanego i lubianego duchownego. Po 13 latach w Bludenz, zakonne obowiązki wezwały z powrotem do Ojczyzny, do Olsztyna.

My, Polonia, mamy z Ojcem Janem wspaniałe wspomnienia ze wspólnie spędzonych chwil. Dlatego bardzo chcemy podziękować Ojcu za świetną współpracę z nami. Dziękujemy za uśmiech, za dobry humor i za optymistyczne nastawienie do świata i ludzi, za gotowość do spotkań z nami, za aktywną obecność na naszych polonijnych wydarzeniach, za wspólne wyjścia w góry, za grę w piłkę nożną, za polskie Msze i kazania oraz spowiedzi, za dobre pasterstwo nad swoimi owieczkami.

Będzie nam Ojca Jana bardzo brakowało.
A jeśli to możliwe - to czekamy na odwiedziny.
My, cała Polonia z Vorarlberg, życzymy Ojcu wszystkiego dobrego na nowej drodze życia !!

W załączniku poniżej umieszczam kilka pamiątkowych zdjęć.


Download: 2017.07.08 Ojciec Jan.pdf

Grill Polonijny

1 Lipiec 2017Autor LF

 
W sobotę 01.07.2017 odbyła się nasza stała, coroczna impreza - Grill Polonijny.

Na wstępie bardzo dziękuję wszystkim za tak liczne przybycie :) Było nas ponad 70 dorosłych osób i bardzo ucieszyliśmy się na przyjazd wielu rodzin ze swoimi małymi pociechami.

Serdecznie dziękuję również za terminowe zapisywanie się na tą imprezę – zapisy bardzo ułatwiają nam dobre przygotowanie i realizacje naszych spotkań.

Pomimo pewnych trudności organizacyjnych, takich jak kłopoty z znalezieniem odpowiedniego lokalu oraz niespodziewany wyjazd naszego Didżeja - nie załamaliśmy się, a impreza mimo wszystko doszła do skutku. Lokal, który udało nam się wynająć, okazał się strzałem w dziesiątkę. Duża drewniana, stylowa sala, obszerne zaplecze kuchenne, zadaszony taras i duże podwórko nawet z huśtawkami dla dzieci – te warunki okazały się spełniać nasze potrzeby w zupełności.

Zgodnie z planem, nasze stoisko gastronomiczne było dobrze przygotowane: golonki, hamburgery i kiełbaski z grilla oraz wiele rożnych napojów. Obsługa stoiska zajęli się Lusia, Lena i Daniel a szefem kuchni był nasz przyjaciel, Rico Fleisch. Wszyscy pracowali na wysokich obrotach, żeby obsłużyć głodnych i spragnionych gości. Na straży przy kasie stała jak zawsze Tereska. Didżeja Fazi zastąpił Stefan. Krzysztof zabawiał gości rozmową.

Ponieważ pogoda dopisała, więc do jedzenia można było usiąść sobie na zewnątrz. Kiedy wszyscy już pojedli i popili, przyszedł czas na bardziej rozrywkową część wieczoru, czyli zaczęły się tańce. Ci z nas, którzy zostali do końca, bawili się aż do północy. To wszystko potwierdza, że nasz Grill Polonijny był udaną imprezą.

Na kolejne wspólne grillowanie z potańcówką zapraszamy serdecznie znów za rok !!
A w zakładce „Galerie” załączam kilka pamiątkowych zdjęć z tego spotkania.