full screen background image

Bowling w Bludenz – relacja z 20.05.2017

21 Maj 2017Autor LF

 
20-go maja spotkaliśmy się w Bludenz na Bowlingu. To już trzecia rozgrywka w tym roku.
Na wstępie dziękujemy za punktualne przybycie. A szczególne podziękowania kierujemy do Cześka, który wziął na siebie przygotowanie tej gry. Dziękujemy również za większą liczbę mailowych zgłoszeń swojego udziału. Myślę, że niedługo wszyscy przyzwyczają się do tego systemu.

Do gry zebrało się 21 osób. Tym razem kobiety zdominowały zawody.
Zwycięzcą tej rozgrywki w sensacyjnym stylu została Agnieszka Koseska. Z bardzo dobrym wynikiem 122 pkt. awansowała na podium w Grand Prix. Drugie miejsce zajęła Magda Wróbel, czym potwierdza swoją doskonałą dyspozycję. Rodzina Wróbli jest nadal mocna, bo Kuba jako dziecko w ogólnej klasyfikacji był na wysokim 6 miejscu, a w Grand Prix nawet na miejscu 8. Sławek Włodarek znów poważnie zgłasza swoją gotowość do zwycięstwa w Grand Prix i po ostatnich zawodach w Koblach nadal utrzymuje pierwsze miejsce. Matuszek Patryk potwierdził swoje znakomite umiejętności. Startując pierwszy raz w tym roku był 4, co w Grand Prix już plasuje go na 12 miejscu z szansami na wysoką końcową lokatę. Czarnym koniem rywalizacji okazał się Ryszard Pawlak, w sobotę był 3, a w Grand Prix już 5. Tym razem zabrakło ubiegłorocznego Mistrza, Piotrka Wysockiego, co spowodowało jego spadek tuż poza podium w Grand Prix, o miejsce nagradzane pucharem będzie musiał w tym roku rywalizować z bardzo dobrze dysponowanymi Paniami.

Poniżej w pliku PDF umieszczam tabelę z wynikami. A w galerii załączam kilka zdjęć.

Oraz już teraz zapraszam na kolejne rozgrywki - po wakacjach 23-go września 2017.

Download: 2017.05.20 Bowling Bludenz.pdf

Markt der Kulturen w Lustenau i nasze pierogi

20 Maj 2017Autor LF

 
W ubiegłą sobotę 20-go maja 2017 odbył się coroczny "Markt der Kulturen" w Lustenau. Oczywiście my także byliśmy obecni i promowaliśmy polską kulturę. Mieliśmy swój stragan z narodowymi dekoracjami i prospektami o Polsce oraz sprzedawaliśmy narodową potrawę - polskie pierogi. Nasze pierogi z przysmażaną cebulką w smalcu smakowały wyśmienicie i sprzedaliśmy aż 87 porcji – to duży sukces :-) Także piwo polskie sprzedało się do ostatniej butelki, a ciasta domowego wypieku znikały regularnie.

Pozostałe narodowści także prezentowały się interesująco: Węgrzy serwowali znakomity gulasz i salami, Francuzi swoje wina, Japończycy tradycyjne sushi, Turcy kebaba, Włosi pieczonego prosiaka i pizzę oraz wiele innych narodowych specjalności. O oprawę muzyczną zadbali Szkoci - w pięknych kraciastych spódnicach grali na swoich dudach i pokazali ciekawy układ taneczny. Dzieci były obsypywane cukierkami i miały malowane na buziach flagi różnych krajów.

Pogoda i nastroje dopisały. Było kolorowo, kulturalnie i smacznie.
Jarmark można zaliczyć do bardzo udanych.
No i cóż, znów trzeba czekać rok na kolejny „Markt der Kulturen” w Lustenau.

Szczyt Hohe Kugel 1645 m n.p.m. - zdobyty !

14 Maj 2017Autor LF

 
W niedzielę 14.05.2017 otworzyliśmy sezon wędrówek górskich z Andrzejem.
Oto krótka relacja:
Pogoda może nie była całkiem wymarzona, ale na zdobycie szczytu górskiego zebrało się 6 osób, w tym 6-letni Roger :)
Zgonie z planem, zbiórka odbyła się w centrum Götzis i tuż po godzinie 11:00 ruszyliśmy autami w stronę parkingu przy Gasthof „Millrütte”. Aby tam dojechać, musieliśmy przebyć bardzo krętą i wąską drogę. Zaraz po dotarciu na parking wyruszyliśmy na czerwony szlak w stronę szczytu. Na początku wędrówka była przez las i wręcz wspinaliśmy się po korzeniach drzew jak po schodach, orzeźwiało nas czyste górskie powietrze i szum pobliskich wodospadów oraz potoków. Robiliśmy konieczne przerwy na odpoczynek i napicie się wody, ale grupa ogólnie miała bardzo dobre tempo marszu. Po osiągnięciu pewnej wysokości szlak stał się bardziej wymagający a droga stroma i wąska, jednak otaczał nas piękny krajobraz i robiliśmy sporo zdjęć. Panowie wykazali się dobrą kondycją i nie zwalniali swojego tempa. Rogerek maszerował jak zaprawiony wędrowiec i z zapałem skakał po skałkach jak rączy jelonek, na nic nie narzekał. A ja, jako jedyna przedstawicielka Pań, poczułam nagle, że mam za ciężki plecak a moje nogi nie chcą tak szybko iść – było mi ciężko, ale nie mogłam się poddać i z zacięciem wojownika parłam dalej pod górę. Dzięki kijkom górskim, którymi się podpierałam na najbardziej stromych odcinkach, udało mi się dogonić Panów.
Andrzej wzorowo prowadził grupę i wspierał każdego w wędrówce. Na kolejnym etapie wyszliśmy z lasu na łąkę i już widzieliśmy zaokrąglony jak półkula szczyt góry z ogromnym krzyżem. Już tutaj zobaczyliśmy jak wysoko jesteśmy. Po kilku minutach dotarliśmy do szczytu Hohe Kugel. A tu czekała na nas już zasłużona nagroda: odpoczynek i wspaniałe pejzaże oraz radość z osiągniętego sukcesu. Na twarzy każdego uczestnika widziałam uśmiech zadowolenia. Roger jednogłośnie został okrzyknięty Bohaterem Wyprawy i zapadła decyzja, że otrzyma dyplom za dzielne zdobycie swojego pierwszego szczytu alpejskiego.
Jak tylko zrobiliśmy grupowe zdjęcie na pamiątkę nagle nadciągnęły chmury i postanowiliśmy schodzić. Zejście było raczej łagodne, ale na niektórych odcinkach również strome i kamieniste. Po drodze wstąpiliśmy do przydrożnych górskich gospód i pokrzepiliśmy się ciepłym napojem lub zimnym napojem oraz posiłkiem. W jednej z chat serwowała nam miła Pani, która mówiła po polsku. Już na ostatnim odcinku szlaku zaczęło padać i trzeba było założyć płaszcze przeciwdeszczowe. W orzeźwiających kroplach deszczu doszliśmy do parkingu i nasza wędrówka dobiegła końca. Sezon został otwarty. Wrażeń co niemiara !!
Wszystkich zainteresowanych wspólnym wędrowaniem zachęcam do zgłaszania się bezpośrednio do Andrzeja: andrzejjasinski58@gmail.com lub telefonicznie (SMS): + 43 650 4450 737.
Oby było nas więcej na następnej polonijnej wyprawie w góry – zapraszam serdecznie.
Oraz zachęcam do obejrzenia zdjęć w zakładce „Galerie”.